Ahoj Majówko!

Nie wiem jak wy, ale z niecierpliwością wyczekiwałam tej krótkiej chwili wytchnienia od pracy i deszczu pełnych nieporozumień. Na chwile obecną pozostawiam, to bez komentarza, ale znając siebie nadejdzie kiedyś taki dzień i podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na ten poważny temat.

Dosyć już o smęceniu, nadszedł tydzień błogiego odpoczynku a w zasadzie dzisiaj,

to ostatni dzień. Dlatego korzystając z okazji piszę do Was co działo się u mnie przez ostatni czas.

Pod koniec kwietnia z K. i z parą przyjaciół wybraliśmy s

ię Koleją Dolnośląską do Polanicy Zdroju. Nie okazała się tak atrakcyjnym miejscem jak myśleliśmy.

Zwiedziliśmy najbardziej znane miejsca, wypiliśmy kawę i po obiedzie pojechaliśmy dalej do Kudowy Zdroju.

Migawki z Polanicy Zdrój

ECF3058B-2C2E-4BDF-A891-0DD88253BE8E

8C6372F7-DC11-4683-9191-97BE6AF67E7E6E9E8E94-615B-4870-9CF2-6BE874B4C23CCBAB035A-BD96-4F88-98E8-594D3D11C8E9E5A48607-90EF-4F57-94C9-B22912123791326DC535-B272-4647-92E0-757B0402EDCF80CA436E-7C4E-45E0-A593-780F7C41BD8ABA9E4B60-3CE2-4E19-918C-9BDBF4AB7D6AE8F0F78E-EB90-443D-9B6C-AD038D08DEC2

Oba miasta jak zapewne wiecie są sanatoryjne, ale zdecydowanie drugie miasteczko jest bardziej architektonicznie interesujące i tętniące życiem.

 A tak prezentuje się Kudowa Zdrój…

EEC2309C-CD87-4A4C-8AB1-E7E5E22B42D4F4DFB05E-6F9E-44AD-92B2-E61FBC820D69FAC13264-E4B5-4639-9EA0-94927FE63FA2FD46D674-E4AC-4DFA-AA4D-0F60648AA93B

Byliśmy w Kaplicy Czaszek, w Czermnej, w której niepozornie małym miejscu znajduje się około 3 tysięcy czaszek i kości ludzkich a pod podłogą kolejne ponad 20 tysięcy szczątków.

Jest to wspólny grobowiec ofiar wojen Śląskich z lat 1740-1742 i 1744-1745 a także chorób zakaźnych z XVIII wieku.

To jedyne takie miejsce w Polsce, gdzie w jednym miejscu spoczywa tyle ludzkich szczątków. Są jeszcze tylko dwa takie grobowce w Europie.

Miejsca te łączą sacrum i profanum, gdzie rodzi się wiele pytań i przemyśleń dotyczące przemijania.

Pogoda do zwiedzania była idealna, dobrze jest czasami choć na jeden dzień zmienić otoczenie i pobyć z pozytywnymi osobami, które ładują Twoje akumulatory.

95CC5623-080A-44BC-86A0-DE306587C3B6051CF24B-A89D-4C2C-BDE9-F38A83EE814925A10D2A-4C40-4ADA-92D8-66F2D2D7347617E3111B-450F-4FEF-AA08-88F70D1652DA

A propos ładowania akumulatorów, czy kosztowaliście może kiedyś Czeskie, zielone piwo? Wygląda kosmicznie, ale niestety Wow na tym się kończy, bo w smaku niczym nie różni się od innych. Gdybyśmy jednak nie spróbowali, to byśmy nie wiedzieli 😛

IMG_8312


Wczoraj wróciłam z Lubelszczyzny, gdzie znajduje się rodzinny dom mojego K. Tutaj pogoda również nas rozpieszczała. Choć wiosenny, letni deszcz też byłby mile widziany.

Codzienny poranny spacer po rosie wokół ogrodu z kubkiem kawy dodawały energii na resztę dnia.

IMG_0316IMG_0305IMG_0335IMG_0332IMG_0330IMG_0329IMG_0328IMG_0327IMG_0326IMG_0325IMG_0322IMG_0309IMG_0307IMG_0306

…wsi spokojna, wsi wesoła…

Majówka spędzona w gronie najbliższych sprawiła, że się choć na trochę oderwałam od codzienności.

Korzystając z okazji część zaproszeń została rozdana, do sierpnia już coraz bliżej a jeszcze kilka spraw jest do załatwienia.

Niespodziewanie udało mi się kupić ślubne obuwie w rozsądnej cenie. Dzięki Kaś.

Niestety co dobre szybko się kończy, ale już niebawem kolejne wolne dni i sierpniowe wakacje zbliżają się wielkimi krokami.

A wy jak spędzacie czas wolny od pracy?

Ps. Niestety na Lubelszczyznę bezpośrednie pociągi od zeszłego roku są odwołane, z powodu renowacji trakcji, co sprawi, że chyba do Warszawy dojedzie się o wiele szybciej niż dotychczas. Niestety trzeba jeszcze poczekać.

Teraz masz dwie możliwości albo pociągiem do stolicy i do Lublina autobusem, bądź bezpośrednio autokarem, ale taka podróż trwa 8 a nawet 9 godzin.

A tak wyglądała nasza podróż do Warszawy…

IMG_0232IMG_0233IMG_0289IMG_0288IMG_0293IMG_0301IMG_0300IMG_0302 2

… i samotna podróż powrotna do stolicy Dolnego Śląska:

bo mój K. byczy się jeszcze w domku, oj przepraszam pracuje zdalnie, na HO 😀 gdyby można było za pośrednictwem Internetu opiekować się dziećmi, hmm może w przyszłości będzie interaktywna opieka?!

…ale się rozmarzyłam… skoro mowa o czasie, to zapraszam Was na podróż do 1973 roku, kiedy na polskich drogach pojawił się Polski Fiat 126p.

Ktoś pamięta te czasy? Chyba większość z Was miała przyjemność podróżować, albo i mieć takie cacko? Moi rodzice wozili się takim, tylko kremowym.

Oprócz widocznych oznak korozji i kurzu, to ten model ma się całkiem dobrze, jeździ bez większych problemów.

Kiedyś sufit wydawał się być wyższy, ale cóż to porównywać jak było się dzieckiem i miało się o kilkanaście centymetrów mniej 😛  takie to były czasy 🙂

Tym miłym wspomnieniem, kończę i uciekam łapać ostatnie promienie dzisiejszego dnia.

  • Po więcej relacji zapraszam na IG↓

Do kolejnego napisania 🙂

2 Replies to “Ahoj Majówko!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *