Fasolowe brownie

Mam dla Was przepis na przepysznie, lekkie, fasolowe muffinki. Smakowały nawet wybrednemu chłopakowi, a on za kulinarnymi eksperymentami nie przepada.

Składniki:

2 puszki fasoli konserwowej

2 banany

4 jajka

3/4 tabliczki czekolady (użyłam czekolady Ecuador 70% kakao z kawałkami pomarańczy – przepyszna<3)

3 płaskie łyżki płatków orkiszowych (lub innych np. owsianych)

ok 5 łyżek syrop z agawy (więcej nie zaszkodzi, będzie bardziej słodkie,można dodać cukier, ksylitol lub inne substancje słodzące)

3 łyżki oleju kokosowego

4 łyżki kakao

2 płaskie łyżeczki do pieczenia lub jeśli nie macie, to zastąpcie ją 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

fullsizeoutput_112

fullsizeoutput_128
Sposób przygotowania:
1.Piekarnik rozgrzej do 180 stopni (na początku z termoobiegiem, po włożeniu ciasta przełącz na górę i dół).
2. W międzyczasie zblenduj/zmiel płatki na mąkę.

4. Czekoladę z olejem kokosowym daj do kąpieli wodnej lub włóż do mikrofali (1.30 min).

5.Fasolę przerzuć do sita i dokładnie opłucz pod bieżącą wodą.

6.Wszystkie składniki (banany, jajka, masa czekoladowa, kakao, proszek do pieczenia, syrop z agawy) dodaj do blendera, w którym znajduje się już mąka orkiszowa a następnie zblenduj je w jednolitą masę.

7. Gotowe ciasto przełóż do 12 papilotek lub silikonowych foremek. Reszta, która Ci została przelej do keksówki albo poczekaj aż babeczki się upieką i wykorzystaj foremki do kolejnego pieczenia. W sumie możesz otrzymać 24 brownie lub 12 z jedną keksówką albo upieczcie dwie;)

  • Do kilku brownie (lub muffinek jak kto woli) dodałam kawałki czekolady.

8. Czas pieczenia między 20-25 min w zależności od predyspozycji piekarnika.;)

9. Kiedy pieczenie dobiega końca pozostałą część czekolady rozpuść z 1/2 szklanki mleka obojętnie jakiego (ja użyłam mleka bez laktozy) z dwiema łyżeczkami cukru lub jego zamiennikiem.
10. Gotową polewę okraś upieczone babeczki a następnie udekoruj je sezonowymi owocami i gotowe do wpałaszowania!

Smacznego!

PS. Dajcie znać czy już je robiliście i jak smakują;)
PS 2. Kolejny wpis już niebawem, ale muszę przebrnąć przez tonę zdjęć z naszego wyjazdu do Białogóry.
A w nim:

  • lokalizacja miejscowości,
  •  atrakcje,
  • transport,
  • koszt pobytu.

Hmmm…i jak myślicie poleciłabym pobyt w nadmorskiej wiosce czy nie?
Już jutro kolejny wyjazd wakacyjno ślubny, bo w sobotę bawimy się na Lubelszczyźnie.

Udanego weekendu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *